Dołączył: 11 Sie 2010
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Po jeździe zaczęłam przygotowywać rzeczy, aby umyć Oceana. Przyniosłam stary ręcznik, gąbkę, wiadro z wodą, szamponi specjalną szczotkę do masażu. Przyniosłam wszystko w głąb stajni, gdzie była myjka. Tam łaśnie przywiązałam Oceana i zaczęłam go delikatnie oblewać wodą po nogach. Coraz bardziej zbliżałam się do kłody. W końcu rozpoczęłam normalne mycie z szamponem. Koń stał spokojnie, na pewno przyjemnie mu było. Spłukałam go i zaczęłam wycierać. Po dokładnym wytarciu zaczęłam myć grzywę, a następnie wybrałam się po nowe wiadro z nową, czystą wodą, aby umyć ogon. Jeszcze kilkakrotnie wymieniałam wodę, aby wypłukać wszystkie brudy, gdyż gniadoszek dawno nie był myty. Na koniec wysuczyłam mu ogon i grzywę i rozpoczęłam masaż. Najpierw szyja, później reszta ciała po kolei. Po skończonej kąpieli zaniosłam wszystko na swoje miejsce. Sprawdziłam po raz kolejny, czy koń jest suchy, żeby się nie przeziębił. Zaprowadziłam go do boksu i dałam smakołyk.
Post został pochwalony 0 razy
|
|