Forum Stadnina Koni "Avarosan" Strona Główna
Autor Wiadomość
<   
Śmietnik / Miejsce III / Treningi   ~   Ujeżdżenie P - sprawdzenie
Skrzydlata
PostWysłany: Czw 19:17, 27 Sty 2011 
Królowa Śniegu


Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1118
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


Koń: Irlandzka Róża
Jeździec: Skrzydlata
Do czego: ujeżdżenie P
Miejsce: hala

Trzeba dojść w końcu do tej klasy P. A właściwie do GP, ale ci... Najpierw trza sprawdzić P.
Przybyłam do stajni w wielkim zapale, wybrałam sprzęt z siodlarni i popędziłam do boksu Różyczki. Klacz z entuzjazmem źrebaka powitała mnie, kiedy otworzyłam drzwi boksu, ale nie podeptała mnie, co zawsze mnie dziwiło. Pogłaskałam ją i zaczęłam czyścić pieszczocha. Grubaska nie traciła jeszcze sierści, co jednocześnie mnie cieszyło i martwiło. Cieszyło, że nie będę wyglądać jak pluszowy misiek, a martwiło z powodu długiego włosia do czyszczenia. Pomartwiłam się, ale zaraz ją wyczyściłam, potem zgrabnie osiodłałam i poszłyśmy na halę.

Jak sprawdzanie, to sprawdzanie. Będziemy jechać program P-9.
Najpierw jednak rozgrzewka. Klaczucha szła raźno do przodu, reagowała na najmniejszą łydkę. Poklepałam ją, kiedy przechodziła od stępa wyciągniętego do zebranego. Po kilkunastu ćwiczeniach typu wolty, pół wolty, ósemki i serpentyny, zakłusowałyśmy roboczym. Irish była zupełnie rozluźniona i szła z nisko położonym łbem, ale nie wisiała na wędzidle.
W kłusie również robiliśmy kolejne ćwiczenia, aby rozgrzać się przed galopem. Róża ładnie gięła się w łydkach i o dziwo, szła zupełnie zebrana, ani razu nie zawisła albo nie zadarła łba do góry. Poklepałam i zwolniłam do stępa. Przez chwilę łaziłyśmy po pełnym kole po czym znowu kłus, tym razem pośredni, przy którym musiała się nie co bardziej postarać, żeby nie tracić rytmu i zebrania.
Po tym kłusie przeszłyśmy do galopu roboczego. Róża, ze względu na swoje rozmiary, może i nie wyglądała zbytnio pięknie, ale była posłuszna, utrzymywała odpowiednie tempo i ładnie wyginała się na łukach. Stąpała również bardzo delikatnie, nawet dla patrzącego z boku się tak wydawało, i dzięki temu nie wybijało mnie prawie w ogóle w siodle, więc dodatkowy punkt do dosiadu.
Po przegalopowaniu dwóch pełnych kół przeszłyśmy do kłusa, po czy zagalopowanie na drugą nogę. Tu również było delikatnie i ładnie. Po kolejnych dwóch rundkach wokół hali przeszłyśmy do kłusa, a po tym do stępa. Podjechałyśmy do miejsca, gdzie byłoby A.
Od A ruszyłyśmy w stronę X kłusem roboczym, tam zatrzymanie, nieruchomość i ukłon, po czym ruszenie kłusem zebranym. Przy C skręciłyśmy w prawo i łopatką do wewnątrz w lewo od H, przez S do E. Klacz wykonywała to ćwiczenie z gracją i jak na rasę bardzo dobrze, jeśli chodzi o styl.
Od E do X zrobiłyśmy pół wolty w lewo o średnicy 10m, po czym od X do B drugą półwotlę w prawo. Między znacznikami BPF po raz kolejny łopatka do wewnątrz, tym razem w prawo. Od F do K kłusem zebranym. Wyobrażałam sobie jak majestatycznie musiałyśmy wyglądać z boku (z właszcza w moich nie pierwszej młodości bryczesach i kurtce).
Od tabliczki K do R zmieniałyśmy kierunek w kłusie pośrednim. Dalej do C kłus zebrany i w tym właśnie końcowym punkcie zatrzymanie, nieruchomość przez 4 sekundy, po czym ruszenie kłusem roboczym. Róża nie miała problemu z ruszeniami, gdyż była bardzo delikatna w łydkach, jak i w pysku.
Do H jechałyśmy kłusem zebranym, od tego punktu kłus pośredni do P jako zmiana kierunku, dalej do A kłus zebrany. W końcu jakaś zmiana – przejście do stępa pośredniego i od V zmiana kierunku w stępie swobodnym na długiej wodzy. Od R do M – stęp pośredni. Ze stępa zagalopowanie – od M do C galop zebrany z lewej kończyny. Pry C wolta 10m i dalej galop zebrany, aż do H. W tym galopie zrobiłyśmy wężyk o jednym łuku między znacznikami H, X i K. Wyszło dobrze, Róża nie zmieniła nogi, szła w równym kontrgalopie. Po tym do F galop zebrany.
Przy literkach F i R wykonałyśmy ciekawą zmianę. Najpierw z galopu zebranego do pośredniego, po czym zmianę z pośredniego do zebranego. Róża idealnie dopasowywała swoje tempo.
Przy C wjechałyśmy galopem zebranym na linię środkową, przed X do kłusa zebranego, za – galopem zebranym z prawej nogi. Przy A skręciłyśmy w prawo. Te nagłe zmiany nie zrobiły wielkiego wrażenia na czułej klaczylli, która dokładnie wysłuchała poleceń.
Między KXH znowu wężyk o łuku 10m. Ładnie, pięknie, potem galopem zebranym do M. Powtórka z rozrywki - MRBP, przy M przejście z zebranego do pośrdeniego i odwrotnie przy P. Dalej galop zebrany aż do A, tam wolta o średnicy 10m, do X galopem zebranym, tam zmiana nogi poprzez przejście do stępa i dalej aż do C galop zebrany. Przy C kłusem roboczym do E, przy E w lewo, potem przy X w lewo. Na G zatrzymanie, nieruchomość i ukłon.
Wypuściłam wodzę i Róża ruszyła stępem swobodnym. Poklepałam ją porządnie, chodziła idealnie. Kochałam ją jak Aries po prostu. Była równie zdolna.
Po krótkim stępie przekłusowałam klacz i dopiero rozstępowałam. Poszłyśmy do stajni.

W boksie rozsiodłałam konia, założyłam derkę i dałam cukierka, którego schrupała z chęcią. Pożegnałam się z nią cmoknięciem w nos i poszłam odnieść sprzęt.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Strona 1 z 1
Forum Stadnina Koni "Avarosan" Strona Główna  ~  
Śmietnik / Miejsce III / Treningi

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu


 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach