Forum Stadnina Koni "Avarosan" Strona Główna
Autor Wiadomość
<   
Śmietnik /
Boks VIII / Treningi   ~   Skoki P
Skrzydlata
PostWysłany: Śro 19:44, 05 Sty 2011 
Królowa Śniegu


Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1118
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


Przyprowadziłam ogiera z pastwiska, wyczyściłamdokładnie z kurzu i rozczesałam sklejki. Potem Wyczyściłam jegokopyta,a następnie poszłam po siodło, ogłowie i ochraniacze skokowe.Szybko ubrałam ogiera i poszliśmy na nasz trawiasty parkur. Tam zapomocą schodków wspięłam się ogierowi na grzbiet i poprosiłam go ostęp. Przez 10 minut pochodziliśmy zginając się w różne strony,skracając i wydłużając chód i przechodząc w stępie przez kavaletki.Syriusz był dzisiaj rozluźniony i chętny do pracy. Po stępie poprosiłamgo o kłus. Spokojnie przeszedł do truchtu. Zrobiliśmy koło wzdłużścian, wokół ujeżdżalni, cały czas na luźnych wodzach, potem wzmocniłamlekko kontakt i zrobiliśmy woltę. Ogier świetnie się zginał, niewypadał zadem ani łopatką. Pochwaliłam go za to. Zrobiliśmy zmianękierunku przez środek maneżu, a potem jeszcze jedną woltę. Następnienajechaliśmy na kawaletki w kłusie i bez puknięcia przemknęliśmy nadnimi. Potem ustawiłam Syriusza wzdłuż ściany ujeżdżalni i zaczęliśmy nadłuższych bokach wydłużać kłus, a na krótszych skracać. Po kolezrobionym tym sposobem, najechaliśmy kłusem, z długiego najazdu na małąkopertkę 50 cm. Syriusz skoczył bardzo ładnie, ja trochę się z nim niezgrałam, ale ogólnie skok był ładny. Najechaliśmy na tą przeszkodęjeszcze raz, tym razem udało mi się już jego wyczuć. Po skoku, chwilępojechaliśmy kłusem, po czym przeszliśmy do stępa. Ogier szedł dośćnerwowo bo wiedział, że zaraz będzie galop i większe skoki, więcmusiałam mieć go ciągle na kontakcie. Szedł zganaszowany, niecierpliwiestawiał nogi. Pochodziłam chwilę po ujeżdżalni stępem, czekając aż siętrochę uspokoi. Zrobiliśmy małą woltę i przeszliśmy przez kavaletki. Wkońcu dałam znak do kłusa, Syriusz ruszył bardzo szybko stawiając nogi,lekko go przytrzymałam i w szybkim, bardzo żywym kłusie zrobiliśmy kołow okół parkuru. Uznałam, że możemy już zagalopować. Dałam Syriuszowiznak, a ogier radośnie zarzucił łbem i ruszył galopem po śladzie. Wnarożniku zrobiliśmy sporą woltę, w przeciwległym jeszcze jedną. Ogierani razu nie wypadł. Potem zmieniliśmy kierunek i przejechaliśmygalopem przez kavaletki, następnie skoczyliśmy jeszcze małą kopertę,zrobiliśmy woltę i z długiego najazdu skoczyliśmy przez stacjonatę 90cm. Świetnie się zgraliśmy i udał nam się idealny skok. Pochwaliłamogierka, następnie kawałek pojechaliśmy prosto, potem zakręt i znów zdługiego najazdu okser 110 cm. Trochę za blisko się wybiliśmy iprzednimi nogami Syriusz strącił drążka. Mimo to wylądował dobrze,następnie wykonaliśmy łagodny zakręt i z trochę krótszego najazduskoczyliśmy stacjonatę 105 cm. Skok udał się bez problemu. Na koniecjeszcze raz najechaliśmy na oksera, tym razem lepiej odmierzającwyskok, i bez trudu go pokonaliśmy. Po skoku jeszcze koło galopu, apotem już stęp. Na luźnych wodzach, dla relaksu. Po 10 minutachzsiadłam z ogiera i poszliśmy do stajni. Dzisiejszy treningzdecydowanie był udany. Ogier był przepuszczalny, pełen energii, chętnydo pracy. Nie robił wielu błędów i świetnie reagował na wszystkiesygnały.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Strona 1 z 1
Forum Stadnina Koni "Avarosan" Strona Główna  ~  
Śmietnik /
Boks VIII / Treningi

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu


 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach