Forum Stadnina Koni "Avarosan" Strona Główna
Autor Wiadomość
<   
Zielone Pastwiska / / Treningi   ~   Skoki mini-LL - szereg gimnastyczny
Skrzydlata
PostWysłany: Sob 16:29, 21 Lut 2015 
Królowa Śniegu


Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1118
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


Szybko wyprowadziłam Brawurę z boksu na halę, gdzie przygotowane były przeszkody w szeregu. Były one cztery, każda wyższa od kolejnej, zaczynając się od 40cm, a kończąc na 70cm. Obok stała również jedna przeszkoda 40cm. Wszystkie, poza ostatnią w szeregu były stacjonatami, a ta ostatnia była okserem.

Wsiadłam na Brawurę i poprowadziłam ją stępem. Przede wszystkim jechałyśmy na woltach, czasem serpentyny lub ósemki. Wszystko to było urozmaicone półparadami, zmianami wielkości zakrętów. Brawura spisywała się nieźle, pogłaskałam ją i zakłusowałam po kilkunastu minutach stępa. Energicznym kłusem kręciłyśmy się dalej po hali. Klaczka reagowała na moje sygnały bez praktycznie żadnego problemu, czasami się gubiła, kiedy miała do wykonania kilka rzeczy na raz, a nie do końca wiedziała, co się dzieje. Pocieszałam ją wtedy i powtarzałam sygnał, którego nie ogarnęła.
Na koniec galopy, na obie nogi na woltach. Energicznie, ale jednocześnie nieco skróconym chodem galopowałyśmy po kołach.

Ruszyłam ją na osobną stacjonatę kłusem, energicznym, z impulsem od łydki. Brawura wybiła się ładnie, kiedy otrzymała odpowiedni impuls. Pogłaskałam ją i skierowałam z drugiego najazdu. Klaczka skoczyła wysoko, przyjemnie dla mnie. Pogłaskałam i najechałyśmy na szereg. Klacz szła równo, a na szeregu, kiedy klacz miała wyskoczyć – dostawała ode mnie sygnał. Każdy skok poprzedzony był łydką i wypchnięciem. Pogłaskałam ją po pierwszym ładnym przejeździe. Zwolniłyśmy do kłusa, przez chwilę jechałyśmy w tym chodzie i znowu najazd na szereg. Klaczka skoczyła bardzo fajnie, chociaż zaczęło ją ściągać na prawo. Dlatego też następnym razem mocniej zamknęłam ją w pomocach, aby nie wyginała się – to było dla niej łatwiejsze, ale jej ciało nie pracowało tak, jak powinno.
Naprowadziłam ją jeszcze kilka razy na obie nogi. Klacz skakała w przyjemnym, równym tempie, a dzięki mojemu wspomaganiu jej Brawura trzymała równowagę, nie wyginała się i nie kombinowała. Pogłaskałam ją wylewnie po ostatnim przejeździe i zwolniłam do kłusa, a dalej do stępa.

Klacz rozstępowałam porządnie, dałam wypocząć po treningu. Potem zaprowadziłam ją do stajni, gdzie rozsiodłałam i zostawiłam samą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Strona 1 z 1
Forum Stadnina Koni "Avarosan" Strona Główna  ~  
Zielone Pastwiska / / Treningi

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu


 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach