Forum Stadnina Koni "Avarosan" Strona Główna
Autor Wiadomość
<   
Zielone Pastwiska / / Treningi   ~   Ujeżdżenie L - elementy programów
Skrzydlata
PostWysłany: Sob 0:17, 10 Sty 2015 
Królowa Śniegu


Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1118
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


Ruszyłam się do stajni centralnej, aby zająć się Kaszmirem. Zależało mi na tym koniu, był na prawdę bardzo fajnym zwierzakiem. Chciałam z nim dzisiaj zrobić wszystkie elementy ujeżdżenia L i mieć możliwość zgłoszenia go gdzieś.

Ogierek stał w boksie, więc szybko go przyszykowałam wykonując ruszy dwa razy szybsze od niego i tym samym wprawiając go w nie małe zakłopotanie. Gdy już był ogarnięty popędziliśmy na halę.

W pomieszczeniu było sucho, ciepło i cicho. Kaszmir rozejrzał się po otoczeniu i zainteresował się mną majstrująca przy siodle. Ustawiłam sobie wszystko, podciągnęłam popręg i wsiadłam. Ostatnimi czasy wsiadam na same młodziaki, więc musiałam się oswoić z rozjeżdżonym ogierkiem, który tylko czekał na łydkę, aby zacząć wyciągać nogi przed siebie.
Zaczęliśmy od rozgrzewki w stepie, kłusie i galopie. W każdym chodzie robiliśmy wolty, co jakiś czas ósemki w kłusie i serpentyny. Ogierek chodził całkiem przyzwoicie, nie rwał do przodu. Pogłaskałam go porządnie i zaczęłam pracę.

Na początek praca w chodach - przejścia i zatrzymania ze stępa i kłusa. I tak oto dowiedziałam się, że zatrzymanie ze stępa szło mu bardzo łatwo, reagował momentalnie na zatrzymanie ręki i wstrzymanie dosiadem. Ze stępa do kłusa przechodził całkiem nieźle. Z kłusa do galopu przechodziliśmy przede wszystkim na większych woltach, co szło całkiem nieźle, chociaż ogierek trochę mi się łamał na łukach, co oczywiście pilnowałam.
Z kłusa zatrzymywał się gorzej, chociaż po kilkunastu próbach przerywanych żuciem z ręki na wolcie, Kaszmir zaczął ogarniać i zatrzymanie było całkiem przyjemne dla oka. Żucie z ręki natomiast szło mu dość opornie - gdy powolnym, delikatnym ruchem zniżałam jego wdzięczną główkę zaczynał wyrywać mi wodzę i podrzucać głową. Ukarałam go za to mocniejszą łydką i półparadą, które zmobilizowały go do zebrania. Gdy już się podstawił bardzo delikatnie go zniżałam ręką, jednocześnie łydkami wypychałam na wędzidło. Ogier zdecydował się posłuchać i zszedł z głową, wyciągając szyję i mieląc wędzidło. Pogłaskałam go, a ćwiczenie powtarzałam tak długo, aż wyszło bez większych problemów.

Wygłaskałam wielkiego sportowca, którym mógłby być w prywatnych rękach i rozstępowałam go porządnie. Po tym zaprowadziłam do stajni i rozsiodłałam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Strona 1 z 1
Forum Stadnina Koni "Avarosan" Strona Główna  ~  
Zielone Pastwiska / / Treningi

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu


 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach